sobota, 20 września 2008

Sprawy kotofretkowe

Kilka dni temu gdy Fredzio poszedł do swojej zabawki na sznurku przy której leżał kot o mały włos nie dostał od kota łapą w łeb. Zdążył zrobić unik. Fretki się jednak niczego nie boją i Fredzio wypalił błyskawiczny kontratak, czyli skok z próbą ugryzienia kota. Kot wykazał się też refleksem, strzelił w górę i w locie jeszcze uciekł do pokoju. Czasem dochodzi do bijatyk, ale tylko sporadycznie. Zwierzęta nie wykazują agresji w stosunku do siebie. I dobrze, bo tego by jeszcze brakowało.



piątek, 19 września 2008

Jeszcze trochę historii

Paskudna pogoda, deszcz pada, Fredzio śpi, po prostu beznadzieja ...


Poniżej film:

czwartek, 18 września 2008

Gryzienie

Babcia zawinięta w kurtkę, dłonie schowane w rękawach, tym razem zasada ograniczonego zaufania zapewnia Babci spokój ducha.
Fredzio w każdej chwili gotowy jest do dziabnięcia zębami.
Poprzez gryzienie poznaje świat. Gryzie leciutko, czasem trzymając palec mocno w pozycji leżącej okręca się wokół własnej osi, potrafi trzymając za palec skakać i szarpać głową. Repertuar technik jest rozległy. Wszystko sprowadza się do jednego podsumowania, jeśli nic się nie stało, nie leci krew i Fredzio puszcza bez problemu, to znaczy że Fredzio nie chciał nic złego zrobić. Pamiętamy jak wbił się w palec kiedyś i nie można było jego paszczy otworzyć i wyjąć zębów z palca. Ale teraz Fredzio jest inny. Nie robi krzywdy nigdy.
Czasem szaleńczego gryzienia próbuje na przedmiotach martwych.

środa, 17 września 2008

Fredzio skoczek



Lecę bo chcę !

wtorek, 16 września 2008

Jak otwierać dolne szafki pod okiem Fredzia ?

Gdy Fredzio nie śpi, w zasadzie nie można otworzyć żadnej szafki na dole, żeby Fredzio nie wyrósł spod ziemi i się do szafki nie zapakował. Tak naprawdę, trzeba go łapać jedną ręką, a pozostałe czynności zrobić drugą ręką, co nie zawsze się da. Próbowaliśmy nawet wsadzić Fredzia do reklamówki na chwilę, ale do tego też trzeba mieć rękę ... Dla przykładu, żeby wyjąć worek ze śmieciami z jednego kubła, zaraz Fredzia trzeba wyjmować z drugiego kubła (bo w tej krótkiej chwili gdy ręce były zajęte zdążył wejść i sprawdzić co tam jest ciekawego), i tak bez przerwy ...

Babcia ostatnio mówi o Fredziu, że "ona jest bardzo zabawna", próbuje się nawet bawić, ale jednocześnie mówi, że Fredzio ją najpierw podpuszcza, łapie leciutko za palce, a potem nagle cap "za miękkie ciałko" !

poniedziałek, 15 września 2008

Wszyscy mężczyźni lubią melony

Fredzio uwielbia melony. Na cmokanie przybiega do kuchni z najodleglejszego zakątka naszego mieszkania, żeby dostać coś dobrego. Bierze delikatnie ząbkami i idzie sobie do misek spokojnie zjeść. Jak to się różni od pierwszych prób karmienia z ręki, kiedy odgryzał jedzenie razem z palcem. Fretki się zmieniają, ludzie nie.

niedziela, 14 września 2008

Wspomnienia z dzieciństwa

Film nakręcony 7 dni po przyniesieniu Fredzia do domu, kilka dni po ugryzieniach do krwi, jeszcze się go strasznie baliśmy. A teraz jest naszą największą słodkością do przytulania.

sobota, 13 września 2008

Gdzie Fredzio robi kupę i siku ?

To jest ostatni temat, który mógłby spędzić sen z powiek. Fredzio walił kupki i zostawiał kałuże w różnych miejscach i mimo stojących tam kuwet, czasem sranko leżało obok kuwety, ale ostatnio nastąpiła poprawa. Fredzio ma dwa miejsca, kibel (w kuwecie kota lub na kaflach) oraz pod stołem w kuchni na specjalnie wyłożonej wykładzinie. Od czasu gdy tylko tam pojawiają się prezenciki życie stało się przyjemniejsze, Fredzio buszuje po domu w zasadzie bez nadzoru. Chociaż Babcia, która przyjechała w odwiedziny miała dziś horror, Fredzio odsunął drzwi od szafy, schował się tam i zasnął, Babcia w dramatycznych emocjach jak opowiada szukała go prze 2 godziny. Ale co Babcia przeżywa jak Fredzio ściągnie jej kapeć z nogi i Babcia w strachu przed ukąszeniem w stopę staje jak bocian na jednej nodze i wydziera się wniebogłosy !

piątek, 12 września 2008

Skarbiec za tapczanem

Fredzio śpi za tapczanem na kupie zniesionych zabawek.
W trakcie przenoszenia kapcia za tapczan. Ostatnio wyciągnąłem zza tapczanu w ciągu tylko jednego sprzątania długopis, parasolkę, dwa kapcie, klamerkę do bielizny, nożyczki, rękawiczkę, skarpetę, mnóstwo zabawek, lotkę do badmingtona i trzy ziemniaki. Z całego domu znikają drobne przedmioty. Tę kryjówkę trzeba często opróżniać.

czwartek, 11 września 2008

Przód je, tył śpi

Fredzio dostał smakołyk na talerzyku w czasie snu pod hamaczkiem. Okazało się, że zapach obudził przód fredziołka, który się opuścił do jedzenia, podczas gdy reszta Fredzia cały czas spała na hamaczku.

środa, 10 września 2008

Fredzio na spacerze idzie za mną bez smyczy

Poniżej film !
Zapomniałem dodać, że w czasie robienia tego filmu idąc tyłem przyrżnąłem w drzewo i omal nie wywinąłem orła przez krzaki.

wtorek, 9 września 2008

Fredzio urządza skarbiec za tapczanem

To była chwila, idę na balkon a stamtąd wiedzie czarna ścieżka. Fredzio wykopał całego kwiata z korzeniami ze skrzynki balkonowej i zaniósł go tam gdzie chowa wszystkie swoje skarby, do mieszkania za tapczan. Z balkonu wiodła czarna ścieżka sypiącej się ziemi. Fredzio chciał chyba swoją norę za tapczanem urządzić tak jak fretki lubią najbardziej ziemią i roślinami ! Trzy osoby czyściły mieszkanie bo ziemia był wilgotna i nie można było jej zamieść, trzeba było myć podłogę. Straszne.
Potem Fredzio poszedł spać bo się napracował.

poniedziałek, 8 września 2008

Fredzio jest łagodny nawet dla dzieci

Na początku kiedy przynieśliśmy Fredzia do domu nie wiedzieliśmy co będzie, po przeczytaniu różnych opowieści o krwawiących ranach zamieszczonych w internecie oraz po oglądnięciu zdjęć zdemolowanych przez fretki mieszkań, byliśmy pełni obaw. Fredzio ugryzł nas boleśnie w drugim i pierwszym dniu pobytu w domu. Przy podawaniu kurczaka z ręki tak się rzucił, że wbił zęby w palec i nie można było go odczepić, potem ugryzł jeszcze będąc blisko twarzy oraz przy próbie odebrania mu zmrożonej kostki masła z pyszczka. Od tamtej pory nie zdarzył się już żaden incydent. Fredzio je kurczaka z ręki i bierze go delikatnie. Jego pierwsza gwałtowność była najprawdopodobniej spowodowana rywalizacją o pożywienie w warunkach w jakich się wychowywał. Teraz zbliżony do twarzy, głaskany, całowany, tulony jest po prostu łagodnym barankiem a my coraz bardziej wariujemy na jego punkcie. Jest miły w dotyku tak, że wciąż chce się go wyłapywać i miętosić jego cieplutkie, mięciutkie i delikatne ciałko. Fredzio stał się członkiem naszej rodziny, jego dobry humor udziela się domownikom i wypełnia otoczenie pozytywną energią.

niedziela, 7 września 2008

Gdzie jest miejsce Fredzia ?

Od kiedy Fredzio pojawił się w naszym domu uważamy, że Fredzio jest żywą zabawką, a my staliśmy się fretkomaniakami.
Miejsce Fredzia jest wśród zabawek.

sobota, 6 września 2008

Po co fretce śrubokręty ?

Poniżej film !

piątek, 5 września 2008

Po co Fredziowi ogon ?

W dyskusji ustaliliśmy jeden niezbity argument: "żeby utrzymywać równowagę stając w słupku". Fredzio się zapiera ogonem. Czasem nawet dla złapania równowagi silnie uderza ogonem w podłoże. Nic innego nie przychodzi do głowy, na razie ...

czwartek, 4 września 2008

Łapka Fredzia

Łapki są silne, krótkie i w stawach niewiarygodnie wyginają się we wszystkie strony. Fredzio umie robić takie szpagaty jakby był z gumy.

środa, 3 września 2008

Odkurzacz

Fredzio sam otworzył klapę w odkurzaczu.

wtorek, 2 września 2008

Poszukiwania nowej kryjówki

Ucichło w domu. Zaniepokojeni szukamy Fredzia. Nigdzie ani śladu.Gdy już obszukaliśmy wszystko po naradzie otwieramy szuflady, bo już raz Fredzio szufladę otworzył. I co znajdujemy ? Fredziołek zawinięty w szmatki śpi grzecznie.
Idąc za regałem odkrył szparę w tylnej ściance i od tyłu zagnieździł się w szufladzie.


Jak dobrze jest się wyspać ! Do rozrabiania trzeba mieć siłę i dobry humor.

poniedziałek, 1 września 2008