sobota, 9 sierpnia 2008

Wycieczka do lasu

Trochę się bałem gdy Fredzio pogonił za tłustym wielkim czarnym bąkiem, ale go nie złapał na szczęście. Potem znalazł królicze bobki, myślałem, że zacznie je jeść jak suchy pokarm, który dostaje w domu, ale Fredzio nie jest głupi.
Co my tu mamy ? Jakiś paskudny trujak.


Szyszki są świetne, Fredzio poleca. Zjadł dwie, ciekawe jaka będzie kupa.

piątek, 8 sierpnia 2008

Stoliku odkryj się

Wstałem dzisiaj jak zwykle obudzony przez Fredzia. Otworzyłem klatkę, Fredzio chlupnął do łóżka. Czochrałem go długo, skakał szczęśliwy i wesoły jak żaden człowiek. Nagle wyskoczył na stolik i ... zobaczył szklankę z piwem. Zdrętwiałem, nie zdążyłem drgnąć Fredzio już sprawdzał co jest w szklance, drgnąłem do skoku do szklanki, w zwolnionym tempie widziałem jak szklanka przewraca się i pół litra piwa wylewa się na stolik ... Kilka postów niżej pisałem, że na tym stoliku wszystko się wylewa. Fretki fajne są, a głupota ludzka niezniszczalna. Jutro idziemy na spacer, niech se demoluje las, ja będę siedział pod drzewem i myślał, jak to jest, że niektórzy mają te diabły w domu ?

czwartek, 7 sierpnia 2008

Symbioza, z jednego talerza

Teraz się nie gryziemy, teraz jemy. Ale kto by to zrozumiał, dlaczego się nie gryziemy ?

środa, 6 sierpnia 2008

Kosz na śmieci

Jak ścierałem siki Fredzia z podłogi dostałem niezłego łupnia w plecy. Przestraszyłem się okropnie. Fredzio przewrócił miotłę opartą o ścianę i dostałem kijem. Jakby nadepnąć na grabie idąc tyłem.
Tysiąc razy był w tym koszu.
Ale teraz jest coś super, karton po mleku.
Trzeba jak najszybciej schować do swoich skarbów.
Skarbiec Fredzia powiększa się szybko każdego dnia.
Trochę za duży.

wtorek, 5 sierpnia 2008

Kradzież ręcznika



Fredzio został złapany na kradzieży ręcznika,który jak większość małych przedmiotów w naszym domu leży już za tapczanem.

poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Paszcza Fredzia

Trening gryzienia.
Fredzio patrzy słodziutko, kusi, żeby wyciągnąć do niego rękę, aż się chce pogłaskać tę kochaną mordkę.
Zbliżamy rękę, Fredzio figlarnie jakby nigdy nic przekręca się i oblizuje nosek.
I nagle ... trach, diabelskie zęby zatapiają się w palcu. Fredzio jest sobą !

niedziela, 3 sierpnia 2008

Fazy snu

Z tunelu wystaje ogon. Fredzio był zmęczony i wyjęty spod tapczanu nawet się nie poruszył po włożeniu do tunelu, zasnął natychmiast.
Po pewnym czasie ogon znika, a głowa wsuwa się do rury.
Później jeszcze w rurze widać już tylko tylne łapki Fredziołka. Fredzio lewituje w czasie snu.

sobota, 2 sierpnia 2008

Klatka na balkon

Dzisiaj zbudowaliśmy klatkę, która będzie stała na balkonie, trzeba jeszcze ją urządzić.

piątek, 1 sierpnia 2008

Przemeblowanie

Dzisiaj dużo się zmieniło w klatce Fredzia. Nowy większy hamak, pluszowy tunel i rura. Kochamy naszego Fredzia. Polecamy rurę drenarską, np. można kupić w Castoramie za 2,37 zł/m, co w porównaniu z koniecznością zapłacenia 40 zł w sklepie zoologicznym za rurkę o długości 20 cm chyba mówi samo za siebie. Pozostaje nam jeszcze urządzić środkowe piętro i parter. Dziś można się cieszyć bliskością zwierząt, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego myślimy o tych, którzy nie mogli dożyć spokojnych czasów.

czwartek, 31 lipca 2008

Koszyk z Fredziem

Fredzio testuje nowe łóżko.

środa, 30 lipca 2008

Wspólna praca.

Najpierw była zabawa.
Potem praca przy komputerze.
Potem pokazy śpiących pozycji. Fredzio ma już 57 cm z ogonem !
Ta pozycja najbardziej nam się spodobała.

wtorek, 29 lipca 2008

Codzienne życie

Fredzio je pokarm dla małych kotków, kot Miluś je pokarm dla lwów kanapowych.
W czasie jedzenia obowiązuje zawieszenie broni.
Na chrupkach dobrze się trenuje gryzienie w delikatne części ciała.

Trzeba się dobrze napić, żeby mieć czym sikać na podłogę.
Sen czy Matrix ?

poniedziałek, 28 lipca 2008

Zabawy z misiem.

Fredzio ślicznie pozuje do zdjęcia.
Najbardziej lubi łapać pluszowego misiaczka. Jak tylko go złapie, to pędzi za tapczan, gdzie chowa wszystkie swoje skarby.
Z ciekawszych rzeczy schowanych za tapczanem można wymienić: na chwilę odłożony na podłogę śrubokręt podczas skręcania ramki do zdjęcia, zegarek na rękę, słuchawki, futerał do okularów, skarpety, cztery zapalniczki (nie mieliśmy tylu!), puszkę z pasztetem wegetariańskim, telefon komórkowy (odebrany w drodze), T-shirt, kapeć, ... Jak coś ginie, najpierw sprawdzamy za tapczanem u Fredzia.

sobota, 26 lipca 2008

Las i tchórz w runie.

Fredzio na swoim pierwszym spacerze! Był tak podekscytowany że aż z ogona zrobiła mu się szczotka do mycia butelek. ;-)
Ogon wykopał także dwie nory w ściółce i cały się wypaskudził.

piątek, 25 lipca 2008

Pralka, fajna rzecz


Po prostu moc kopania.

czwartek, 24 lipca 2008

Pomiary

Pomiar ok. miesiąc później, 24.07.2008 pokazuje, że Fredzio ma 56 cm razem z ogonem, przybyło 14 cm Fredzia w niecały miesiąc !!!

Pomiar z dnia 25.06.2008 kupiliśmy ok.42 cm.

Polowanie z kamerą

Fredzio lubi gonić piłkę lub stać na bramce, ale co to za mecz,kiedy zawodnik złapie piłkę i ucieka za tapczan, żeby ją tam schować ?!
Fredzio skacze ze stolika na kanapę. Na stoliku od kiedy nauczył się skakać, nie można postawić żadnego jedzenia ani picia, bo wszystko znika albo się wylewa.

środa, 23 lipca 2008

Inteligencja Fredzia zadziwia

Dzisiaj po wejściu do domu po pracy skamieniałem. Otóż Fredzio siedział na klatce, dokładnie w tym momencie zrobiłem mu zdjęcie. Wszystkie drzwiczki od klatki zamknięte. Jak to zrobił ?! Dreszcz mnie przeszył. Szybki rzut oka na mieszkanie. Kot siedzi na dywanie. Żadnych śladów krwi. Jest jedna kupa na podłodze, ale w kuwecie. Na parapecie przewrócona świeczka, rozwinięta rolka papieru toaletowego. Nie do wiary. Czy kępki kocich kłaków na dywanie mogą świadczyć, że doszło między zwierzakami do przyjacielskiej pogawędki ? Oczy kota zdrowe, oczy Fredzia zdrowe. Uff ! Można odsapnąć. Jak to możliwe !?

wtorek, 22 lipca 2008

Tak wygląda Fredzio z rana o 7:15. Wstał jak zwykle zadowolony. W tej chwili właśnie sprawdza czy zatyczki do kijków teleskopowych, które schował w moich spodniach leżących na materacu jeszcze tam są. Pozdrowienia dla Pio w Turcji !